Pracownia zduńsko-ceramiczna

HISTORIA KAFLARNI 1858-1945

W czerwcu 2015 roku, swoją działalność produkcyjną, zakończyła najstarsza w Polsce, kaflarnia ze Zdun.

Nie wszystkich, to obchodzi i zapewne tylko nieliczni, wspomną ją, ocierając oczy z łez. Przecież to nic niezwykłego; zakłady powstają i trwają a niekiedy ogłaszają upadłość. Jedne działają dłużej, inne nawet nie zdążyły zostać zauważone. To typowe dla epoki globalizmu i rozwoju technologii.

Jednakże, działalność wspomnianej kaflarni nie była obojętna dla wielu z mieszkańców Zdun. Nie jeden z nich, poświęcił dla niej, fragment swego zawodowego życia. Dla turystów, była jednym z najważniejszych miejsc, które charakterystycznymi, bratnimi kominami z czerwonej cegły dominowały nad centrum Zdun. Dla budowniczych pieców kaflowych z całej Polski, była symbolem tradycji oraz solidnych, szamotowych kafli.

Kilka poprzednich lat, gdy w budynkach fabrycznych i na dziedzińcu zakładu, odbywał się festiwal „Pogranicze kultur”, potrafiło na zawsze „uwieść” jej urokiem artystów (także zagranicznych), a gości imprezy, rozkochać w ceramice. Ostatnie jej miesiące, to wystawy i koncerty a także warsztaty zduńskie, na które przybywali pasjonaci i zduni z całej Polski.

Obiekty starej, nieczynnej fabryki znajdują się przy ul. Łacnowej 37, przy tej samej, przy której jest przedszkole i szkoła podstawowa. Tak więc, i dzieci, i rodzice wiedzieli o jej istnieniu. Było rzeczą wręcz naturalną, że w Zdunach jest kaflarnia i do dziś, dla niektórych mieszkańców miejscowości, jej zamknięcie jest zaskoczeniem. Przecież nic na zewnątrz, tego nie sugeruje, tym bardziej, że wciąż widać szyld zakładu. Niestety, dawny obiekt jest opuszczony, co potwierdza zamknięta zielona brama i kartka na drzwiach.

Ponoć ma zostać kupiona przez Gminę Zduny…

Wspomniana kaflarnia, nieprzerwanie funkcjonowała w latach 1858-2015. Jej historia była słabo znana, jednakże ze względu na poszukiwania „naszej trójki”, udało się, co nieco odnaleźć.

W naszej publikacji, w jej pierwszej części, krótko opowiemy historię wspomnianej kaflarni, omawiając okres od powstania manufaktury w 1858 roku, do końca II wojny światowej, w 1945 roku, kiedy to wspomniana fabryka należała do trzech pokoleń, niemieckiej rodziny Reimannów, kontynuujących zdunowskie rzemiosło zduńskie, a której przedstawiciele przez 87 lat prowadzili wspomniany zakład.

Tradycja zdunów w Zdunach, sięga kilku stuleci, lecz ani w dawnych czasach, ani w obecnych, zduni i kaflarze nie byli osobami publicznymi i wpływowymi. Praktycznie nic o nich nie wiemy.

W 1579 roku, w Zdunach mieszkało 2 zdunów. W drugiej połowie XVII wieku, powstał lokalny cech garncarzy, o którym najstarsza wzmianka w postaci wystawianych przez ten cech świadectw czeladniczych, pochodzi z 1663 roku. W drugiej połowie XVIII wieku, w Zdunach, było 3 garncarzy. Na przełomie 1929/1930 roku, w Zdunach wymienia się tylko jednego garncarza. Tuż przed wybuchem II wojny światowej, obok Reimanna, wymienia się tylko jednego garncarza: K. Kambacha.

Nieco więcej informacji, zachowało się o Wilhelmie, Friedrichu i Gustavie Reimannach. Chociaż byli osobami powszechnie znanymi i potrzebnymi, a wielu im współczesnych ludzi, było zleceniodawcami, kolegami czy krewnymi, dziś wiemy o nich w sumie niewiele.

Wśród zdunów i kaflarzy, nie było tradycji robienia rejestrów czy spisywania wspomnień. Traktowani byli oni, jak zwykli śmiertelnicy i rzemieślnicy, których nie było potrzeby utrwalać w pamięci ich potomnych czy na kartach historii. Także fotografia, pojawiła się na tyle późno, że o większości z nich słuch i ślad zaginął. Zostały tylko szczątkowe informacje i trochę pożółkłych papierowych kart.

Najwięcej informacji o Reimannach posiadamy ze wspomnień byłego, zmarłego pracownika kaflarni Władysława Rosika, które pochodzą z jego „Monografii Zakładu” oraz z dokumentów zachowanych w kaliskim Archiwum Państwowym i z kolekcji Fundacji Ochrony Zabytków Monumeta Poloniae, w postaci zdygitalizowanych fotografii, projektów, korespondencji, ksiąg i rachunków.

Rozdział pierwszy naszej publikacji, poświęciliśmy osobistym losom Reimannów a zebrane materiały, mimo znikomej ilości, przybliżą nam choć trochę ich trzypokoleniową historię. Niestety, według naszych ustaleń, nie ma dziś wśród osób żyjących kogokolwiek, kto znał przedstawicieli rodziny Reimannów osobiście i w związku z tym, w naszych badaniach, postaraliśmy się dotrzeć, także do najstarszych pracowników kaflarni, by wysłuchać ich wspomnień.

W rozdziale drugim, zawarliśmy kwerendę zawierającą wszystkie inne, zachowane informacje na temat kaflarni, rozbudowaną między innymi o dane pracowników, zachowane pamiątki oraz rejestry firm współpracujących z zakładem Reimannów.

Trzeci rozdział, to fotografie, archiwalia i rejestry…

Interesujący kontekst historyczny, związany z narodowością rodziny Reimannów, żyjących wśród Polaków i specyficznego geopolitycznego położenia miejscowości o magicznej nazwie Zduny oraz tradycyjnej technologii ręcznego formowania kafli powodowało, że zamknięta kaflarnia była jedynym na swój sposób, takim miejscem w Polsce.

Była wartością samą w sobie, którą należy utrwalić i upowszechniać. Jest to także sposób na to, by dziedzictwo garncarskie i zduńskie, przyczyniło się do uwrażliwienia Czytelników, na tradycję i historię, także Zdun.

Jest to, w tym momencie, jedyna dostępna kwerenda przeprowadzona na podstawie zachowanych źródeł historycznych.

Więcej…